Guestbook
See
Write

Archive

2005
luty
2004
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec

Links

† Inne Dusze †
†...Moje Nic...†
† ...Nadal Pamiętam... †
Cherry-girl

Free layouts for your diary


To prawie rok
To prawie rok. Czas niesamowicie goni na przod. Podobno leczy rany. W naszych sercach, w sercach najblizszych Agnieszce osob nadal odzywa sie bol. Dopiero teraz odnalazlem jej bloga. A raczej jego adres dostalem od jej przyjaciolki. Wiem, ze nie robie dobrze piszac tu notke. Wiem tez, ze nie chciala, bym to czytal. Nie chciala, zeby kogokolwiek dreczyly wyrzuty sumienia. I choc na jej proby samobojcze skladalo sie wiele czynnikow, to czuje sie za to w pelni odpowiedzialny. Patrzac na wszystko z perspektywy czasu, bez zadnych watpliwosci moge powiedziec, ze jeszcze nikt nie dal mi tego, co ona. Nikt nie obdarzyl taka bezinteresowna miloscia. Zaluje. Tego, ze ja poznalem. Nie zasluzylem sobie na to niczym. Byla idealna. Pod kazdym wzgledem. Wyglad: Delikatne rysy twarzy, piekne oczy, dzwiek glosu jak aniola, idealna figura. Najbardziej urzeka mnie jednak jej dobroc. Wybaczala wszystko. Wielu z was pomysli, ze byla naiwna. Ale ona zyla na zasadzie, ze najwieksza zemsta jest wlasnie przebaczenie. Ja nie bylem warty tego przebaczenia. Za kazdym razem swiadomie ja ranilem. Znosila to.
Nie wiem czy powinienem ja teraz opisywac. Nie wiem czego ona by chciala. W gruncie rzeczy o niej pisac nie chcialem. To mial byc apel do ludzi, ktorzy twierdza, ze ten blog jest klamstwem. Agnieszka myslala o tym blogu wtedy w szpitalu, bo tak naprawde oparcie miala tylko w was. //Po co mowisz jak nie jestes swiadomy?//
Zapewne cieszy sie gdzies tam, ze miala oparcie w ludziach, ktorzy wogole jej nie znajac - obdarowali ja bezinteresowna pomoca.
zmeczona-zyciem 2005-02-19 13:17:30
skomentuj (26)
Szacunek
Wiecie co?? Jesli macie dodawac komentarze, ze to klamstwa to lepiej sobie darujcie. Agnieszka juz tego nie widzi. Jestem ciekawa jej reakcji. Skad mozecie wiedziec, ze to nie prawda?? Okazcie troche szacunku osobie, ktora juz nie zyje. Do tych, ktorzy pisza o tym, ze w TV powinno byc glosno o tym to zastanowcie sie bo jaki polityk dalby sobie zniszczyc przez takie cos reputacje. a tak nawiasem mowiac to znam duzo przypadkow kiedy osoba byla przytomna a za kilka godzin czekala ja smierc. wiec watpie zeby to bylo klamstwo. uszanujcie zmarla agnieszke. a jesli macie pisac cos z tych rzeczy to najpierw pomyslcie. bo jesli to prawda a jacys znajomi czytaja tego bloga to musi im byc przykro. ciekawe jak byloby przykro agnieszce gdyby to widziala.

notka made by |-|, /-, |<, 3, r, |<, /-
zmeczona-zyciem 2004-08-15 21:51:43
skomentuj (38)
Dzien w ktorym kolejna dusza odeszla z tego swiata...
Nie chcialam tego pisac. Lecz wiem, iz Agnieszka tego chciala. Prosila mnie o to. Polslowkami odpowiadala na pytania, ktore zadawalam jej w szpitalu. Z trudnoscia podyktowala mi haslo i te ostatnie slowa, ktore chciala, byscie wlasnie wy je przeczytali.
Ona chciala zyc. Kiedy juz zaczynala sie usmiechac, kiedy jej dusze zaczynalo wypelniac zycie - Bog zabral jej to wszystko i zadal rowniez ogromny cios nam wszystkim. Tym, ktorzy byli najblizsi sercu Agnieszki. Umierala w bolu. Liczne obrazenia i krwotok wewnetrzny... Lekarze byli bezradni. Nawet nie probowali jej ratowac...
Sprawca wypadku nie zostal ani nie zostanie ukarany... Chroni go immunitet...


"Przepraszam. Nie chcialam tego... To nie bylo zalezne ode mnie... Kiedy nie chcialam zyc, Bog nie pozwalal mi zniknac... Kiedy juz to zycie na swoj wlasny sposob pokochalam, On za wszelka cene chcial mi je odebrac... Nie bede udawac bohaterki... Nie wiem czy smierc to kwestia kilku minut czy godzin. Najgorsze jest to oczekiwanie. Wiesz, ze cos przyjdzie, ale nie wiesz kiedy... I z kazda minuta strach jest co raz wiekszy. Staje sie nie do wytrzymania. Nie czuje spokoju... W glowie caly czas slysze slowa: "Zostalo Ci juz malo czasu". A przeciez ja chcialam... Chcialam tu zostac... Przepraszam i dziekuje, ze jestescie, ze mialam w was oparcie..."



چP Agnieszka Sobota
ur. 14.04.1986, zm. 24.06.2004
Zmarla smiercia tragiczna.



zmeczona-zyciem 2004-06-27 23:04:32
skomentuj (77)
:)
Przepraszam, ze ostatnio nie pisalam zadnej notki... Nawet nie wlaczalam kompa przez te kilka dni... Nie bylo czasu... Codziennie odwiedzali mnie wszyscy ludzie z mojej klasy... Teraz mam tyle maskotek w pokoju na pocieszenie, ze gdzie sie nie spojrze to jakas jest :)... To tak niewiele, a powoduj, ze jest mi tak cieplo na sercu... Z ojcem nadal kontakt mam nijaki, ale ujdzie. Ja jego nie obchodze, wiec czemu mialabym siebie dobijac nim?? Nie wazne...
Chyba zaczynam inaczej na to wszystko patrzec...
Teraz wiem, ze mam nie tylko wspanialych znajomych, ale i wokol mnie jest duzo pieknych rzeczy, ktorymi moge sie zachwycac... Ktore beda powodowaly, ze bede sie smiac... I plakac... Ze szczescia... Ja nie chce tego tracic!!

"Moglo mnie tu nie byc, choc tak kocham zycie"
zmeczona-zyciem 2004-06-13 18:22:42
skomentuj (18)
I znow nic z tego...
Wlasnie wrocilam ze szpitala... Nie udalo sie po raz kolejny... Jestem troche poturbowana... Zlamana reka i obojczyk, pare dosc duzych siniakow... Chcialam przeciez zrobic cos, co pozwali mi zniknac... Dlaczego ja nie moge umrzec... Dlaczego nie moge miec spokoju?
Tylko kolejny problem. Mam brac psychotropy i dosyc czesto odwiedzac psychiatre... I po co mi to?? Po co mi jakis lekarz, ktory wie jak to jest tylko z ksiazek?? Nie chce... Nie pojde do niego... Mniejsza z tym...
Dzisiaj przed wyjsciem ze szpitala przyszedl do mnie mezczyzna z kwiatami... Przeprosil... Powiedzial, ze to on mnie potracil... Zrobilo mi sie go zal... Czyims kosztem chcialam sie zabic... Jak teraz mysle jak on by cierpial z wyrzutami sumienia to odechciewa mi sie TAKICH prob...

Czekalam w szpitalu 3 godziny na ojca... Nie przyjechal. Po 3 godzinach zadzwonil i powiedzial, ze nie moze po mnie przyjechac... Zrobilo mi sie przykro... Poczulam sie juz taka naprawde opuszczona... Mamy nie ma, a ojca nie obchodze... Wrocilam sama do domu... Z placzem i ze strasznym bolem calego ciala dotarlam jakos do domu... Wlaczylam komorke... "9 nowych wiadomosci"... Wszystkie od jednego nadawcy... Moj byly... Pisal, ze niby bardzo sie o mnie martwi... Gowno prawda... Nie obchodze go... Nie obchodze nikogo... Mama byla lekarstwem na takie chwile... Dlaczego odeszla??

...Boze, tylko Ty znasz odpowiedz na to pytanie... Prosze... Opiekuj sie nia jak najbardziej sie da... Moze niedlugo takze mna...


zmeczona-zyciem 2004-06-03 20:44:48
skomentuj (22)
...
Przepraszam, ale tak byc musialo... Za pare godzin zadzwonia, ze znalezli moje cialo...
zmeczona-zyciem 2004-05-31 08:33:03
skomentuj (14)
Slowa... Bez znaczenia... Puste literki
Jestem... Ale tylko fizycznie... Bo zycia we mnie juz nie ma... Jestem kolejnym malym punktem na ziemi... Mala mrowka, ktora Bóg probuje rozdeptac... Czuje sie tak, jakby polowa mnie juz nie istniala... Nie wytrzymuje... Wczoraj siedzialam na lekcjach w szkole... Kolysalam sie na krzesle glupio patrzac na nauczycielke... Cos do mnie powiedziala... Juz nawet nie pamietam co... Ale rozkleilam sie jak nigdy. Wstalam, spakowalam swoje rzeczy i wyszlam z sali... Wyszlam na patio... Przesiedzialam tam 2 godziny. Probowalam doprowadzic sie do porzadku. Ale wszystkie zdarzenia, wspomnienia... Te zanikajace slady szczesliwych dni nie pozwalaly mi na to... A tak bardzo staralam sie o nich nie pamietac. Wyrzucic je z siebie i zyc dalej. Nie moge... Podeszla do mnie moja wychowawczyni... Zapytala sie, co sie ze mna dzieje. Nigdy mnie takiej nie widziala... Ona zna mnie jako wiecznie usmiechnieta, roztrzepana i zwariowana dziewczyne... Odpowiedzialam jej, ze nie umiem sobie z soba poradzic. Ze przytlacza mnie szkola... Mam szanse nie zdac, choc wczesniej bylam wzorowa uczennica... Mam mase zaleglosci... Przez co?? Przez kogo?? Przez sama siebie... Bo spadlam na samo dno... I nie ma mi kto pomoc sie od niego odbic... A moze to ja nie chce, zeby byl ktos taki kto mi pomoze?? Przy kazdej takiej probie pocieszania mnie przez kogos jeszcze bardziej sie zatracam, zamykam w sobie... Jeszcze bardziej sie rozklejam... Wszyscy mowia, ze bedzie dobrze... Ze na pewno wszystko sie ulozy... A ja wiem, ze juz tak nie bedzie... Boje sie tego, chociaz chcialabym, zeby bylo inaczej...

Kolejna nieudana proba... Mam chyba zbyt silny organizm, zeby udalo mi sie cos przedawkowac... A przeciez 12 dropsow to nie jest malo na tak drobna dziewczynke jak ja... Juz powinnam nie zyc, a jednak ktos chyba bardzo chce, zebym dalej to ciagnela...
Co to kurwa ma byc?? Jakis sprawdzian?? Ile jeszcze wytrzymam?? Juz nie daje rady... Przepraszam


Nienawidzę tego dnia, jak grom z nieba spadło to
wszystko na raz spadło to na nas.
W kilka minut
obróciło się to w nicość
Taka pustka tylko płacz
pozostał w ustach gorzki smak, żal, miało być (skarb) miało być naj
A teraz pozostałaś w snach pozostałem sam
Miałaś mieć to wszystko życie niby tylko a to aż tak dużo aż brzmi za
płytko
Nie poczułaś jednego oddechu, nie widziałaś śmiechu na twarzy uśmiechu grzechu
Żadnego nie było to wszystko ułozyło się wbrew zasadom, wbrew
regułom.
Mie ma sensu i zmyło sie to życie nikt na tym nie zyskał, nikt nie znalazł sie na szczycie... w duszy krzyczę
Nikomu nie życzę być teraz tutaj i
widzieć to jak ktoś odchodzi,
jak odchodzi serca bicie

Ref. Daję Ci teraz to co mam, jesteś gdzieś tam w
górze wśród gwiazd... Cicho siedzisz sobie tam wiem, bo widzę cię w mych snach

I nic nie pozostało po Tobie, nawet zdjęcia nie mam
Tylko widzę ciebie w głowie noszę Ciebie w sobie
Wiesz dobrze o tym, bo otulasz mnie
skrzydłami, chodzisz po ziemi z aniołami
Patrzysz na nas: na ludzi z problemami Oczyma widzę jak żal mi teraz, pusto bez nas tylko się nie przeraź.
Ścieram te smutki nic nie schodzi zakrzepło we mnie
czekam aż w końcu przejdzie to wszystko... jak lata się sypią... miało być z tobą o dziwo nikną
Nie wrócą jak zawsze szepczesz mi do ucha, delikatnie mówisz, a ja słucham.. Szkoda tylko że on nie słuchał (głucho) twe życie jak złamał teraz cisza
głucha
Wieczorem siedzę i patrzę w niebo jak
uśmiech twój kreślę linie po gwiazdach Pada deszcz i moknę w nadziei że kiedyś poznam twój uśmiech, że poznam twój anielski szept
zmeczona-zyciem 2004-05-19 08:53:26
skomentuj (18)

Info:
Design by Michelle
Powered by Blog.pl
Content by zmeczona-zyciem